Autor w Opowieściach…przenosi czytelnika w krainę nieco trącącą mityzmem, gdzie świat niejako się zatrzymał, gdzie nie ma wyraźnej granicy pomiędzy przeszłością, teraźniejszością a przyszłością.

Mieszkańcy tejże krainy to prości ludzie, którym przyszło zmierzyć się z przełomowym wydarzeniem. Otóż, ich monotonne, ale jakże poukładane życie zostaje zburzone w chwili, gdy upada komunizm, a miejscowy PGR zostaje zlikwidowany.
Opisy ich życia, drobne sukcesy i większe porażki Stasiuk konstruuje wręcz z namaszczeniem – chłodno, precyzyjnie, rzeczowo, ale i plastycznie, uwzględniając przy tym masę szczegółów. Dzięki temu czytelnik „wchodzi” niejako do kręgu znajomych narratora i przygląda się wraz z nim życiu tych ludzi, które obfituje w liczne bijatyki, pijackie libacje, nieliczne chwile uniesień, częstsze momenty zwątpienia czy stagnacji.