Zygmunt Miłoszewski "Gniew" - recenzja książki

Zygmunt Miłoszewski to polski pisarz i publicysta, współautor scenariuszy filmowych. Autor powieści kryminalnych o prokuratorze Teodorze Szackim. Wszystkie książki Miłoszewskiego ukazały się za granicą. Tłumaczone są na kilkanaście języków.

"Gniew" to ostatnia, bardzo wyczekiwana, część trylogii o Teodorze Szackim. Dwie pierwsze, "Uwikłanie” i "Ziarno prawdy”, spotkały się z bardzo pozytywnym przyjęciem zarówno w Polsce, jak i za granicą. Obie książki zostały wyróżnione Nagrodą Wielkiego Kalibru dla najlepszej powieści kryminalnej i sensacyjnej („Uwikłanie” w 2007 roku, a "Ziarno prawdy” w roku 2012). Ponadto, "Uwikłanie” w 2014 roku zostało nominowane do trzech nagród przyznawanych we Francji.

Trzecia powieść, opowiadająca o losach prokuratora Teodora Szackiego, ma mówić o najtrudniejszej i ostatniej sprawie naszego bohatera. Cztery lata po wydarzeniach z "Ziarna prawdy” Szacki mieszka w Olsztynie, gdzie w końcu odnalazł swoje miejsce na ziemi. Paskudna jesienna pogoda i trudne relacje między nową partnerką i dorastającą córką zajmują go bardziej niż kolejne błahe śledztwa. Do czasu. 25 listopada 2013 roku prokurator Teodor Szacki zostaje wezwany do zrujnowanego bunkra koło poniemieckiego szpitala miejskiego. W czasie robót drogowych odnaleziono tam stary szkielet. Szacki bezrefleksyjnie „odfajkowuje Niemca”, jak się tutaj nazywa wojenne szczątki, i każe przekazać je uczelni medycznej, gdzie wiecznie brakuje eksponatów do celów dydaktycznych. Nie przypuszcza, że to, co wydawało się końcem rutynowej procedury, jest początkiem najtrudniejszej sprawy w jego prokuratorskiej karierze. Sprawy, która pozbawi go prawniczego dystansu, zmusi do wyborów ostatecznych i okaże się jego ostatnim dochodzeniem. Pozornie prosta i szybka do zamknięcia sprawa okaże się początkiem trudnych wydarzeń.

"Gniew" to pożegnanie z Szackim, jednym z najbardziej znanych bohaterów kryminalnych w Polsce, dostrzeżonym i docenionym na świecie. Jest bowiem "Gniew" książką wartą przeczytania, z wartko toczącą się akcją i zwrotami rodem z amerykańskiego thrillera. Jest w niej sporo celnych obserwacji i złośliwy humor rozładowujący napięcie. Nawet otoczony kochającymi kobietami Szacki nie traci nic ze swej słynnej bezczelności.

Ale wróćmy do naszego podstawowego pytania: czy to jest dobry kryminał? Nie felietonik na modny temat? Nie klon zagranicznych thrillerków? Zapewne znajdą się tacy, którzy z wielkim przekonaniem przykleją tej powieści taką, a może i gorszą łatkę. Ja twierdzę, że to jest dobry kryminał. Niepowalający nadzwyczajnie oryginalną intrygą (choć jest ona naprawdę przyzwoita), ale dobry, wciągający, pozostawiający z paroma bolesnymi miejscami (Miłoszewski wie, gdzie dotykać, żeby bolało), paroma znakami zapytania i wielką, uchyloną furtką. Czytajcie. :)

 

Agata Wieczorek, kl. 2C

 

Źródło zdjęcia:

http://www.taniaksiazka.pl/gniew-zygmunt-miloszewski-p-502650.html