Numer gazetki

Zapraszamy do lektury gazetki szkolnej "CzachPress".

CZACHPRESS 58

 

I`m a H.E.R.O.

Erasmus jest programem Unii Europejskiej w dziedzinie edukacji. Jego głównym zadaniem jest umożliwienie uczniom i studentom nauki za granicą. W programie uczestniczy aż 28 państw Unii Europejskiej oraz takie kraje jak Norwegia, Lichtenstein, Islandia, była Jugosłowiańska Republika Macedonii oraz Turcja. Program nie tylko umożliwia atrakcyjną formę nauki w innym kraju, ale także poznawanie jego języka, kultury, struktur oraz wielu wspaniałych ludzi!

W tym roku nasza szkoła ma zaszczyt brać udział w tym programie, co więcej staliśmy się koordynatorem projektu. Jesteśmy jedną z czterech szkół partnerskich biorących udział w projekcie Erasmusa, pozostałe szkoły są kolejno z Macedonii Północnej, Grecji oraz Rumunii.

Całość programu poświęconego promocji zdrowego stylu życia potrwa dwa lata, zaczynając od 01.11.2020 roku.

Czytaj więcej: I`m a H.E.R.O.

Race for the Cure

W całej Europie w dniach 25-27 września odbył się coroczny bieg Race for the Cure. Jego organizatorem jest Think Pink, który w tym roku zorganizował aż 30 Race'ów z udziałem 300.000 biegaczy. Z powodu pandemii koronawirusa maraton odbył się w inny sposób niż w poprzednich latach. Każdy uczestnik zarejestrował się, wpłacił określoną sumę pieniędzy i przebiegł swój własny Race. Dochody z rejestracji zostają przeznaczone na wspomaganie pacjentów z rakiem piersi. Na co dzień wielu z nich cierpi z powodu bólu i ograniczenia w różnych czynnościach, dlatego tak ważną kwestię pełni dochód z europejskiego maratonu Race for the Cure. Na całym świecie rocznie przybywa bardzo dużo przypadków raka piersi, bo aż 500.000, z czego 130.000 zachorowań to przypadki śmiertelne.

Czytaj więcej: Race for the Cure

Chodź, porozmawiajmy o tofu!

1 października obchodzimy Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu. Z tej okazji przytoczę kilka ciekawostek, a także napiszę, co mnie skłoniło do zaprzestania jedzenia mięsa.

Zacznijmy od definicji wegetarianizmu, którą podaje słownik języka polskiego. Jest to «sposób odżywiania się polegający na wyłączeniu z diety mięsa, ryb i wszystkich lub tylko niektórych produktów pochodzenia zwierzęcego». Upraszczając, to po prostu niejedzenie mięsa. Oczywiście, są też inne odmiany wegetarianizmu, np. frutarianizm czy weganizm, ale skupmy się na ,,najprostszej’’ formie tej diety.

Co ciekawe, wegetarianizm nie jest nowym ,,pomysłem’’, jego historia sięga czasów greckiej cywilizacji! Ludzie mieli wtedy bardzo łatwy dostęp do owoców i różnego rodzaju ziół, a mięso jadali sporadycznie – na ucztach. Natomiast w Indiach miało to związek z hinduizmem, który zabrania zabijania, a także spożywania mięsa wołowego. Z kolei w Europie pojawił się on dopiero w XX wieku.

Czytaj więcej: Chodź, porozmawiajmy o tofu!

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego przypada na 10 października. Światowa Federacja Zdrowia Psychicznego ustanowiła go, aby zwrócić naszą uwagę na kilka ważnych kwestii, takich jak: dbanie o zdrowie psychiczne, przeciwdziałanie stygmatyzacji osób cierpiących na choroby psychiczne, potrzeba zmian w regulacjach prawnych, potrzeba zmian w opiece medycznej osób z zaburzeniami psychicznymi i ich rodzin, promocja zdrowia psychicznego.

Hasłem tegorocznych obchodów Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego jest „Promocja zdrowia psychicznego i zapobieganie samobójstwom”.

Czytaj więcej: Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Dzień Dawcy Szpiku, czyli uratuj komuś życie!

Statystycznie co godzinę ktoś w Polsce dowiaduje się, że padł ofiarą nowotworu krwi – inaczej białaczki. Jedną z szans na ratunek jest przeszczep szpiku kostnego. Jednak dawców nie przybywa w tak szybkim tempie, w jakim zakładano. Tymczasem, aby spełnić rolę genetycznego bliźniaka, wystarczy być osobą pełnoletnią, zdrową oraz nie przekraczać 55 roku życia.

13 października zarezerwowany jest dla dawców szpiku w celu uhonorowania ich jako ,,ratowników” osób chorych.

Czytaj więcej: Dzień Dawcy Szpiku, czyli uratuj komuś życie!

Dzień Edukacji Narodowej

14 października. To data, którą bez wątpienia kojarzy każdy, kto w swoim życiu zetknął się ze szkolnictwem. Można zatem powiedzieć, że dzień ten jest znany niemal wszystkim Polakom. To właśnie wtedy obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej.

Potocznie mówimy Dzień Nauczyciela. W Polsce jednak nie obchodzimy święta o takiej nazwie od blisko czterdziestu lat. W 1982 roku na mocy ustawy Karta Nauczyciela nazwę święta obchodzonego 14 października zmieniono na „Dzień Edukacji Narodowej”. Zmiana nastąpiła z tego względu, że chciano upamiętnić powołanie Komisji Edukacji Narodowej w 1773 roku.

Czytaj więcej: Dzień Edukacji Narodowej

Polski Czerwony Krzyż

Czerwony Krzyż to najstarsza organizacja humanitarna. Jej założycielem i twórcą był Henry Dunant(1828-1910), kupiec szwajcarski z Genewy, pierwszy laureat pokojowej Nagrody Nobla (1901). Zmobilizowały go do tego wydarzenia z bitwy pod Solferino, stoczonej między armią austriacką a sprzymierzonymi siłami francusko-włoskimi. Liczba ofiar przekroczyła tam 40.000. Dunant, niemający żadnego doświadczenia medycznego, postanowił pomóc rannym. Dwa lata później napisał książkę „Wspomnienie Solferino”, w której zaproponował, aby w każdym kraju zostało powołane stowarzyszenie pomocy. Polski oddział Czerwonego Krzyża powstał 18 stycznia 1919 roku jako Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża. Pierwszym prezesem organizacji został Paweł Sapieha. W 1927 roku Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża zmieniło nazwę na Polski Czerwony Krzyż, który działa nieprzerwanie już prawie 100 lat. Początkowo organizacja skupiała się głównie na niesieniu pomocy ofiarom I wojny światowej. Następnie zajmowała się szkoleniem ratowników sanitarnych i pielęgniarek.

Czytaj więcej: Polski Czerwony Krzyż

Dzień Narodów Zjednoczonych

Dzień Narodów Zjednoczonych to święto obchodzone 24 października w rocznicę wejścia w życie Karty Narodów Zjednoczonych z 1945 roku. Zgromadzenie Ogólne ONZ zaleciło państwom członkowskim, aby uznały one ten dzień za święto państwowe. W tym dniu na całym świecie odbywają się spotkania, dyskusje i wystawy poświęcone osiągnięciom i celom Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Czytaj więcej: Dzień Narodów Zjednoczonych

24 października - Dzień walki z otyłością

Otyłość to bardzo poważny problem w czasach nam współczesnych. Według danych z oficjalnej strony Narodowego Funduszu Zdrowia, nadwagę ma trzech na pięciu dorosłych Polaków, a co czwarty jest otyły. Przez najbliższe kilka lat ponad 30% obywateli Polski będzie chorowało na otyłość i choroby współistniejące.

Najczęściej przyczyną nadwagi i otyłości są: złe odżywianie, stres, brak aktywności ruchowej oraz podjadanie między posiłkami. Niestety, często z powodu wykonywanego zawodu, braku czasu czy chorób genetycznych nie możemy pozwolić sobie na różnego rodzaju aktywności fizyczne lub po prostu nasz organizm nie jest w stanie funkcjonować bez odpowiedniej ilości kalorii w diecie. Zbyt duża waga może prowadzić do wielu chorób: cukrzycy typu 2, problemów ze stawami i kośćmi, nowotworów i wielu innych.

Czytaj więcej: 24 października - Dzień walki z otyłością

Nevermind, czyli ciężar sławy Kurta

„Kurt Cobain jest jak Jezus. Uwielbiają go. Dosłownie chodzi po ludziach na widowni jak po wodzie” - mówił przed laty Bruce Pavitt, szef wytwórni muzycznej Sub Pop. Bez wątpienia Kurt Cobain potrafił porwać tłumy. Być może była to kwestia jego buntowniczego wyglądu i charakteru, a może wspaniałej twórczości. Jego kariera była krótka i intensywna, zmarł młodo. Jak długo artysta żyłby w blasku chwały, gdyby nie tragiczna śmierć?

Kurt Cobain nie chciał być legendą. Był zwykłym nastolatkiem kochającym muzykę. W 1985, w wieku 18 lat, założył swój pierwszy zespół, jednak nie osiągnął on sukcesu i szybko się rozpadł. Sławę przyniosła mu dopiero Nirvana, wraz ze swoim Nevermind. Rok 1991. Zespół wydaje swój drugi album. Wcześniej Nirvana była mało rozpoznawalna, jednak od tego momentu stała się sławna na całym świecie. Smells like teen spirit,ze swoją nazwą inspirowaną dezodorantem, w rzeczywistości niosącą ideę rewolucji i anarchii, stał się ogólnoświatowym hitem. Kariera Cobaina ruszyła z kopyta. Pod koniec stycznia 1992 magazyn Billboard napisał: „Nirvana jest zespołem, który ma obecnie wszystko: szacunek krytyków, poważanie i zaufanie wytwórni, władzę w rozgłośniach radiowych oraz porządne alternatywne podstawy”.

Czytaj więcej: Nevermind, czyli ciężar sławy Kurta

Zapomniane historie - cz. 1 „Katastrofa USS Indianapolis”

16 lipca 1945 roku z portu San Francisco wypływa amerykański ciężki krążownik USS Indianapolis. Na jego pokładzie znajduje się tajny ładunek, który ma zakończyć II wojnę światową. Okrętem dowodzi komandor Charles B. McVay i jako jedyny zna zawartość tajnego ładunku. Dalsza historia okrętu to przykład ludzkiego nieszczęścia oraz tego, że z pozoru nieistotne decyzje mogą być bardzo brzemienne w skutkach. Oto historia, która pochłonęła setki, w dalszej perspektywie nawet setki tysięcy ofiar i zakończyła się sądem wojennym. Oto historia ostatniej misji USS Indianapolis.

W lipcu 1945 roku II wojna światowa wreszcie dobiegała końca. III Rzesza już skapitulowała, a po drugiej stronie globu Amerykanie obierali już na cel macierzyste wyspy Japonii. Niegdyś potężnej marynarce kraju Kwitnącej Wiśni teraz ledwo starczało paliwa, by zaopatrzyć resztki swojej floty. Japończycy nie zamierzali jednak się poddać. Podczas walk o liczne wyspy Pacyfiku, w większości przypadków zamiast złożyć broń rzucali się na nieprzyjaciela z katanami w dłoniach, pomimo iż wiedzieli, że nie mają szans z przeciwnikiem uzbrojonym w broń maszynową i automatyczną. Mimo tego nienormalnego połączenia fanatyzmu i odwagi nic nie mogło zatrzymać Amerykanów przed zwycięstwem. Japończycy na wyspach macierzystych głodowali, a fabryki były odcięte od dostaw surowców z wcześniej podbitych terenów. Mimo to dowództwo armii Stanów Zjednoczonych wiedziało, że wróg woli śmierć głodową niż dobrowolne złożenie broni. W takim wypadku armia Cesarstwa musiałaby zostać wybita praktycznie do zera, a to oznaczało olbrzymie straty dla USA. Rozwiązaniem tego problemu miała być bomba atomowa. Tutaj pojawiał się jednak kolejny problem. W tamtym okresie była to broń prototypowa, a prace nad jej rozwojem odbywały się tysiące kilometrów od wrogiego terytorium. Trzeba było więc gotowy „produkt” przenieść zdecydowanie bliżej terytorium nieprzyjaciela. Wiązało się to jednak z dużym ryzykiem, bomba mogła ulec awarii podczas transportu. Zdecydowano się więc sprowadzić broń w częściach i złożyć ją tuż pod nosem Japończyków. Sprowadzenie wszystkich komponentów musiało się odbyć w całkowitej tajemnicy przed wrogiem, który zapewne rzuciłby do walki wszystko to, co zostało z jego fanatycznej armii, by zatrzymać Amerykanów przed użyciem nowej broni, która potencjalnie zagrażała całemu krajowi. Najważniejszym składnikiem był radioaktywny uran, który odpowiadał za siłę i zarazem śmiercionośność całej bomby. Zadanie dostarczenia tego składnika przypadło jednemu z dwóch krążowników typu Portland, znajdującemu się akurat w porcie, USS Indianapolis.

Czytaj więcej: Zapomniane historie - cz. 1 „Katastrofa USS Indianapolis”