Praca zajęła III miejsce w konkursie zorganizowanym z okazji
Międzynarodowego Dnia Szczęścia 2026
„Co mnie uszczęśliwia i dlaczego jest to książka?”
Będąc na profilu z rozszerzoną matematyką, nauczyłam się, że na wszystko zawsze znajdzie się jakiś wzór. Czytanie książek potrzebuje bujnej wyobraźni, co jest raczej rzadkie przy umysłach ścisłych, a jednak moją pracą udowodnię, jak wytłumaczyć szczęście za pomocą matematyki i własnych doświadczeń czytelniczych.
Załóżmy, że S oznacza smutek, K oznacza książki, a szczęście oznaczymy jako Sz.
Przyjmując aksjomat pierwszy, mamy takie równanie:
S + K = Sz
Dowód (intuicyjny, ale potwierdzony przez każdą osobę zajmującą się książko-szczęściomanią):
Człowiek/uczeń wraca zmęczony z pracy/szkoły, jego zmęczenie mnoży się przez nałożone obowiązki (Z*O), dodatkowo dzieli się przez współczynnik p (pogodowy), a nastrój spada poniżej zera. Wtedy jedyną szansą na pojawienie się naszego szukanego Sz jest wzięcie książki. Samo otwarcie jej powoduje, że rzeczywistość i wszystko, co z nią związane, przenoszą się do nawiasu. Zatem:
(S + poniedziałek) – 2h czytania = Sz
Aksjomat drugi:
Ż – K = S
W tym równaniu Ż oznacza życie w stanie surowym, bez książek, a jak każdy wie, takie życie to jak równanie z niewiadomymi, niby kompletne, ale brakuje czegoś. Gdy brakuje współczynnika K, brakuje też: wyobraźni, alternatywnych światów oraz co najgorsze, fikcyjnego ulubionego bohatera/bohaterki. Co nam daje w rozwinięciu takie równanie:
Życie – Książki = Szara Masa Uzasadnionego Tudzież Emocjonalnego Końca (w uproszczeniu SMUTEK)
Gdy mamy już podstawowe twierdzenia, możemy przejść do rozdzielenia naszego K na podzbiory:
1. K1 = książki dające szczęście bezwzględne – podczas czytania ich głównie się śmiejemy, a po zamknięciu czujemy się jak po rozmowie z najlepszym przyjacielem, z którym nie spotykaliśmy się od miesięcy.
Wzór:
K12= euforia
2. K2 = lektury o zmiennym znaku (+/-)
Jest to zbiór różnorodny. Książki te czasem wzruszą, czasem nas zmęczą lub każą się zastanowić, jakie dzieciństwo miał autor.
Wzór:
K2 = (S * refleksja) + Sz
3. K3 = podręczniki
Tutaj nasza sytuacja zaczyna się komplikować, ponieważ w większości przypadków K3 nie równa się Sz. Chyba że ktoś naprawdę kocha naukę o anatomii płazów, to wtedy zachodzi bardzo rzadkie, lecz możliwe zjawisko:
Pasja + K3 = Sz
Wniosek główny:
Szczęście nie jest stałą matematyczną. Jest to funkcja zależna od liczby przeczytanych stron i ułożonych książek na półce. Zapiszmy więc wniosek końcowy:
Człowiek * (Książki)n = Szczęście
Im większe „n”, tym większe prawdopodobieństwo, że życie stanie się ciekawsze, kreatywniejsze oraz mniej podatne na równania melancholii. Trzeba też pamiętać o tym, że jeśli świat daje nam minusa, książka ma szanse zmienić go na plus.
Antonina Kozyra, kl. 2E