***

To nie oczy
To niebo zasnute burzowymi chmurami
To nie usta
To płatki kwiatów zamykające się na noc
To nie włosy
To babie lato tańczące razem z wiatrem
Nie ma głosu
Jest fałszywa nuta w symfonii dni
Nie ma dłoni
Są pióra aniołów zebrane ze śmietnika
To nie ciało
To zlepek modlitw, śmiechu i planów na życie
To nie ja
To kropla deszczu w kałuży
Jedna z wielu.

 

Dominika Gumowska, kl. 1A

Warto czytać książki

Kim jest człowiek mądry? Często definiujemy mądrość jako oczytanie. Nie bez kozery pierwszym atrybutem osób inteligentnych jest książka. Każda przeczytana lektura rozwija Waszą wiedzę i ciekawość świata. Czy można więc zaprzeczyć, że książki warto czytać? Dla ludzi o otwartych i światłych rozumach odpowiedź jest oczywista.

Czytaj więcej: Warto czytać książki

Zatracić się w bieszczadzkiej wsi

Czytelniku, zabieram cię w podróż. Nie musisz brać niczego poza swoim wolnym czasem - tam, gdzie jedziemy, dostaniesz wszystko, czego potrzebujesz. Miłość, przyjaźń, uwagę, czas, poświęcenie, serdeczny uśmiech na powitanie i mocnego kuksańca w bok, gdy będziesz się smucił i narzekał. Dostaniesz przytulny pokój, będziesz mógł spróbować kaczki w pomarańczach, pasztetów z zajęcy i najlepszych przetworów od tej starej wariatki Józefiny. Osiem złoty za słoiczek – ale co tam! Co? Pytasz się jeszcze, gdzie jedziemy? Nie wystarcza ci moje wytłumaczenie? Otóż, jedziemy tam, gdzie wszyscy się znają i gdzie paradoksalnie - mimo licznych kłótni i awantur – panuje spokój. Wyruszamy w podróż z jednym z bohaterów powieści pani Grażyny Jeromin–Gałuszki, Filipem Spalskim, do Magnolii, uroczego miejsca położonego w niemniej urokliwej bieszczadzkiej wsi.

Czytaj więcej: Zatracić się w bieszczadzkiej wsi

Na tropie mordercy

I znów trafiliśmy do Magnolii. Nic dziwnego, to miejsce hipnotyzuje i przyciąga, nawet jeśli jest tylko fikcją literacką. A bohaterowie, choć żyją jedynie na kartach powieści, są niekiedy bardziej realni od spotykanych na co dzień ludzi. Po raz kolejny będziemy więc przeżywać małe wzloty i wielkie upadki z Cześką, Marleną, Doris, Olgą, Tuśką oraz… Małgośką, która od niedawna pomaga w obsłudze gości w Magnolii. Życie toczy się dalej w tej małej bieszczadzkiej wsi prawie po staremu. Prawie nic się tu nie zmieniło, rzeklibyśmy najchętniej. Prawie, bowiem tym razem do Bieszczad jedziemy wraz z Maurycym Murawskim, niespełnionym pisarzem i niezwykle samotnym człowiekiem, który zasłynął głównie dzięki swojej pierwszej książce. Pragnie on odnaleźć uwiecznione przed laty na fotografii miejsce gdzieś na wzgórzu. To jest na razie jego jedyny cel. Życiowy cel. Zapowiada się zatem długie lato w Magnolii, na które zaprasza nas ponownie Grażyna Jeromin–Gałuszka.

Czytaj więcej: Na tropie mordercy

Paczka radomskich

O Radomiu mówi się stosunkowo mało, a jeśli się mówi, to nie najlepiej. W Polsce miasto to kojarzy się po pierwsze z niczym, a po drugie z bezrobociem, zaniedbaniem i biedą. Warszawiakom Radom kojarzy się trochę tak, jak reszcie Polski Wąchock. - Tak, tylko trzeba pamiętać, że Warszawa to Radom Europy - mówi Marcin Kępa, jeden z autorów książki „Paczka radomskich”.

„Paczka radomskich” to literacki portret miasta. Zbiór ponad pięćdziesięciu opowiadań i obrazków, których wspólnym mianownikiem jest Radom. Głównie współczesny, chociaż w kilku fabularnych tekstach pojawiają się nawiązania do historii. Głównym założeniem „Paczki...” jest wykreowanie literackiej legendy miejskiej, pokazanie magicznych miejsc, spojrzenie na otaczającą rzeczywistość przewrotnym, ale przenikliwym okiem, ukazanie, że nasz Radom jest jednak „jakiś”, że jest to miasto na swój sposób ciekawe i inspirujące.

Czytaj więcej: Paczka radomskich

Sztuka potężną bronią propagandy

Wbrew mylnym wyobrażeniom propaganda wcale nie jest wynalazkiem ostatniego stulecia, chociaż celowa manipulacja na szeroką skalę rozwinęła się właśnie w XX w. Wykorzystywano do tego celu np. prasę, ale także przesadnie rygorystyczne religijne wychowanie, które ukształtowało rzeszę inkwizytorów czy też współcześnie - islamskich fundamentalistów. Z historii doskonale wiemy, że posługiwano się również sztuką, która przecież powinna wiązać się z pięknem i odwoływać się do wyższych uczuć. Zatem czy posługiwanie się sztuką w takim przypadku staje się podwójnie niemoralne?

Czytaj więcej: Sztuka potężną bronią propagandy

Pozorne zaspokojenie

Sen. Niewypowiedziana rozkosz każdego śmiertelnika. Jakże dobrze jest zasnąć. Człowiek zespolony z marzeniami, oderwany od utrapień. Gdyby tak zatrzymać czas i zmienić świat na Utopię, życie byłoby snem.

Kiedy zamkniemy oczy i pozwolimy, by sen zawładnął zmysłami, przedmiot nabiera wyrazistości. Dotykamy materii, a każda powierzchnia jest interesująca. Rozważamy kształt, wielkość, chropowatość, pytamy o początek, szukamy końca. Kamyk wypełnia siła, robaczek jest zagrożeniem, a ziarenko piasku niezgłębioną tajemnicą.

Czytaj więcej: Pozorne zaspokojenie

Dni Radomia - nie mówmy, że w naszym mieście nic się nie dzieje

Już w tę niedzielę zaczynają się Dni Radomia. Pogoda się poprawia, świeci słońce, w szkole zostały już tylko ostatnie zaliczenia, więc jest to idealny moment na spędzenie czasu na świeżym powietrzu. A ponieważ spacery nie każdego zachęcą, bo ile można chodzić w kółko po parku, nasze miasto oferuje szereg atrakcji, wśród których każdy da radę znaleźć coś ciekawego.

Czytaj więcej: Dni Radomia - nie mówmy, że w naszym mieście nic się nie dzieje

Faith No More "Sol invictus"

W maju odbyła się premiera siódmego albumu rockowego zespołu Faith No More. Zespół ten powstał w 1981 roku pierwotnie jako Faith No Man. Pierwszymi muzykami byli Mike "Puffy" Bordin, Billy Gould, Mike "The Man" Morris i Wade Worthington. Po roku Worthingtona zastąpił klawiszowiec Roddy Bottum, a Mike Morris został wyrzucony. Od tego momentu zespół funkcjonował już jako Faith No More.

W początkach kariery grupa często zmieniała członków. W 1985 roku wydali swoją pierwszą płytę. Mike Patton został wokalistą w styczniu 1989 i napisał teksty piosenek do kolejnego już albumu. Zespół zyskał sławę dopiero w 1990 roku. Członkowie grupy zaczęli być gwiazdami otwierającymi koncerty popularnych zespołów takich, jak Metallica czy Guns N’Roses.

Czytaj więcej: Faith No More "Sol invictus"