„Dziady wileńskie” Adama Mickiewicza

       

W księgozbiorze biblioteki szkolnej III Liceum Ogólnokształcącego im. płk. Dionizego Czachowskiego w Radomiu znajduje się dwuczęściowe wydanie „Dziadów wileńskich” Adama Mickiewicza. Część I to tekst dzieła, zaś część II to „Objaśnienia i przypisy”. Na stan księgozbioru biblioteki liceum zostały one wprowadzone w latach 60-tych XX wieku i wpisane do księgi inwentarzowej pod numerami 1621 oraz 1622. Książki te stanowiły jednak także część księgozbioru Zakładów Naukowych Żeńskich Marji Gajl w Radomiu oraz późniejszego ośmioklasowego Gimnazjum Realnego Żeńskiego (książki zostały wprowadzone na stan księgozbioru pod numerami inwentarzowymi 2378 oraz 2378II prawdopodobnie w sierpniu 1939 roku), o czym świadczą pieczątki bibliotek szkolnych umieszczone zarówno na stronach tytułowych, jak i przedtytułowych wymienionych książek.

„Dziady wileńskie” Adama Mickiewicza zostały wydane przez warszawski Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska”, a ukazały się drukiem Zakładów Graficznych „Bibljoteka Polska” w Bydgoszczy. Zakłady Graficzne im. Komisji Edukacji Narodowej w Bydgoszczy to najstarsza i największa drukarnia istniejąca w latach 1806-2008. W dwudziestoleciu międzywojennym był to jeden z większych zakładów poligraficznych w Polsce, wydawca ekskluzywnych wydawnictw polskich, a po 1945 roku - największy w kraju kombinat poligraficzny w zakresie druku podręczników i czasopism pedagogicznych. Zakład zajmował się produkcją poligraficzną – m. in. drukiem podręczników szkolnych, książek dla uczniów i nauczycieli, lektur szkolnych, słowników i encyklopedii, czasopism pedagogicznych, pomocy naukowych, materiałów dla placówek oświatowo-wychowawczych.

Część I „Dziadów wileńskich” – tekst – wzbogacona jest o reprodukcję portretu Adama Mickiewicza z roku 1823 wykonanego przez Walentego Wańkowicza – malarza, jednego z czołowych przedstawicieli szkoły wileńskiej.

W „Objaśnieniach i przypisach” znajdują się odniesienia do książek, które wpłynęły na pisarza w czasie tworzenia „Dziadów”. Są to m. in.: „Don Kichot” Miguela de Cervantesa (motyw nieczułej Marcelli), „Cierpienia młodego Wertera” Johanna Wolfganga Goethego (motyw pożegnania ukochanej) oraz „Zbójcy” Friedricha Schillera (motyw romantycznej miłości). Opisany jest również obrzęd dziadów na Białorusi: w ramach obrzędów przybywające na „ten świat” dusze należało ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach.

Podstawową formą obrzędową było karmienie i pojenie dusz (np. miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką) podczas specjalnych uczt przygotowywanych w domach lub na cmentarzach (bezpośrednio na grobach). Charakterystycznym elementem tych uczt było to, iż spożywający je domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na stół, podłogę lub grób z przeznaczeniem dla dusz zmarłych. W niektórych rejonach przodkom należało jednak zapewnić także możliwość wykąpania się (na tę okoliczność przygotowywano saunę) i ogrzania. Ten ostatni warunek spełniano, rozpalając ogniska, których funkcja tłumaczona jest niekiedy inaczej. Miały one oświetlać drogę wędrującym duszom, by nie zabłądziły i mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Pozostałością tego zwyczaju są współczesne znicze zapalane na grobach. Ogień - zwłaszcza ten rozpalany na rozstajnych drogach - mógł mieć jednak również inne znaczenie. Chodziło o to, by uniemożliwić wyjście na świat demonom (duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią, samobójcom, topielcom itp.), które - jak wierzono - przejawiały w tym okresie wyjątkową aktywność. W pewnych regionach Polski, np. na Podhalu, w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono. Szczególną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w wielu rejonach nazywano również dziadami. Ta zbieżność nazw nie była przypadkowa, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni dziadowie-żebracy postrzegani byli jako postacie mediacyjne i łącznicy z „tamtym światem”. Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie (niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję) lub datki pieniężne. Praktykowane w ramach obrzędów zadusznych przekazywanie jedzenia żebrakom interpretowane jest niekiedy jako forma karmienia dusz przodków, co potwierdza fakt, że w niektórych rejonach dawano im właśnie ulubione potrawy zmarłego. Podczas tego święta obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz czy wręcz zagrozić im. Zakazywano m. in. głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania (co mogłoby wystraszyć dusze), sprzątania ze stołu po wieczerzy (żeby dusze mogły się pożywić), wylewania wody po myciu naczyń przez okno (aby nie oblać przebywających tam dusz), palenia w piecu (tą drogą - jak wierzono - dusze niekiedy dostawały się do domu) czy szycia, tkania lub przędzenia (żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na „tamten świat”). W części II „Objaśnienia i przypisy” zawarty jest również rozdział zatytułowany „Dziady Mickiewicza i ich stosunek do obrzędu ludowego”. Czytamy w nim, że II część „Dziadów” nawiązuje do ludowego obrzędu – i literacko go rozwija - związanego z kultem zmarłych, który zachował się w praktykach religijnych litewskiego i białoruskiego ludu.

- samego Adama Mickiewicza – „Wiara w wpływ świata niewidzialnego, duchowego na sferę myśli i działań ludzkich – oto idea-matka poematu; idea ta rozwija się postępowo w różnych częściach poematu, przybierając różne kształty stosownie do różnicy miejsc i epok” („Rzut oka na Dziady”),

- pseudoklasyków – „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, / Głupio było, głupio będzie” (Ludwik Osiński),

- Maurycego Mochnackiego – „...tylko wielki poeta w tym wieku niedowiarstwa i wstrętu od zabobonów mógł osnuć poema na takim szczątku starych podań łatwowiernej prostoty” („O literaturze polskiej”),

- Józefa Kallenbacha – „Umieć spełnić swe zadanie na ziemi, kochać co ziemskie, a dążyć do tego, co boskie – oto treść i rdzeń, oto tajemnica Dziadów wileńskich...” („Z monografji o Mickiewiczu”).

Z opracowania Henryka Schippera dowiadujemy się także o echach „Dziadów” w literaturze i sztuce polskiej. Są to m. in.: powieść Stefana Witwickiego „Edmund”, „Król-Duch” Juliusza Słowackiego, „Protesilas i Laodamja” Stanisława Wyspiańskiego, dramat muzyczny „Widma” Stanisława Moniuszki, cykl 19 ilustracji stworzonych przez Czesława B. Jankowskiego, a zdobiących luksusowe wydanie „Dziadów” z 1896 roku firmy Altenberga, a także ilustracje samego Michała Elwiro Andriollego. Ilustracje Jankowskiego oraz Andriollego zdobią ponadto omawiany egzemplarz „Dziadów wileńskich” z „Bibljoteki Polskiej” (C. Jankowski – „Młodzieniec zaklęty”, „Obrzęd Dziadów”, „Gustaw w izbie Księdza”, M. E. Andriolli – „Widmo Zosi”).

     

    

 

Schipper wspomina także o licznych przekładach „Dziadów” na języki obce, a wśród nich o przekładzie francuskim („Les Ayeux”), niemieckim („Totenfeier”), czeskim („Tryzna”), rosyjskim („Поминки” – „Pominki”) oraz włoskim („Gli Dziady”).

 

Oliwia Kijak, kl. 2C