Życzenia świąteczne

„Jest w moim kraju zwyczaj, że w dzień wigilijny,
Przy wzejściu pierwszej gwiazdy wieczornej na niebie,
Ludzie gniazda wspólnego łamią chleb biblijny
Najtkliwsze przekazując uczucia w tym chlebie.”
Cyprian Kamil Norwid

 

Z okazji zbliżających się
Świąt Bożego Narodzenia


życzymy

zdrowia, szczęścia i spokoju,
ciepła rodzinnych spotkań przy wigilijnym stole,
wiary, nadziei i miłości.

By ten Nowy zbliżający się Rok 2015
przyniósł ze sobą
dużo pozytywnej energii,
spełnienie najskrytszych marzeń,
radość i uśmiech
towarzyszące każdego kolejnego dnia.

 

 

Dyrekcji Szkoły,
Gronu Pedagogicznemu,
Wszystkim pracownikom III LO w Radomiu,
Uczniom oraz ich Rodzicom

 

Życzenia składa
Redakcja gazetki szkolnej
„CzachPress”

 

 

25 grudnia, święto tylko dla chrześcijan?

Już za kilka dni katolicy obchodzić będą Boże Narodzenie. Z każdej strony zalewają nas kolorowe wystawy, bajeczne choinki i ogromne postacie Mikołaja. Nie wszyscy zastanawiają się, skąd pochodzą tradycje, które kultywują ani jak ten czas spędzają inni.

Na początku spytam się, czy zastanawialiście się dlaczego akurat 25? Ewangelie nie wskazują żadnej dokładnej daty. Boże Narodzenie obchodzimy 25 grudnia najprawdopodobniej za sprawą pogańskich świąt przesilenia zimowego, rzymskich Saturnaliów i perskiego święta urodzin boga Mitry.

Czytaj więcej: 25 grudnia, święto tylko dla chrześcijan?

Standardy telewizji publicznej

Gdy po raz kolejny przeglądam program telewizyjny, coraz bardziej dziwi mnie uboga oferta programowa. Nie mam na myśli stacji typowo komercyjnych, które z samej nazwy są nastawione na zysk, lecz telewizję publiczną stanowiącą własność skarbu państwa. Ustawowo zobowiązana jest do szerzenia tzw. misji programowej.

Trzeba przyznać, że poziom polskich programów, zwłaszcza reality show, w odróżnieniu od niektórych amerykańskich jeszcze nie sięgnął dna. Od kilku lat w ramówce pojawiają się paradokumenty typu ,,Trudne sprawy”, charakteryzujące się nieskomplikowaną akcją, kiepskimi dialogami, w których dominują bluźnierstwa i krzyki oraz wyjątkowo amatorską grą aktorską. Dlaczego osiągnęły ogromną popularność? Między innymi dlatego, że ,,wciągają” widza i leczą kompleksy. Oglądając zdrady, choroby i głupotę bohaterów, cieszymy się, że nas to nie dotyczy. Z ręką na sercu przyznaję, że sama niejednokrotnie oglądałam podobne programy, chociaż zdaję sobie sprawę z ich marnej jakości, absolutnie nie zamierzam nikogo moralizować.

Czytaj więcej: Standardy telewizji publicznej

Rolnik szuka żony

Według ostatnich badań oglądalności w Polsce, największą popularnością wśród programów rozrywkowych cieszy się "Rolnik szuka żony" emitowany przez program pierwszy Telewizji Polskiej. Co niedzielę o godzinie 21:30 przed teleodbiornikami zasiada ok. 3.500.000 widzów. Trudno się dziwić tak wysokiej liczbie zainteresowanych, ponieważ program ten jest zabawny, intrygujący i do ostatniego odcinka trzymający w napięciu: kogo wybiorą Adam, Stanisław, Paweł i Grzegorz? Czy Zbigniew zostanie z Kasią? Po każdym epizodzie możemy mieć na ten temat odmienne zdanie.

Czytaj więcej: Rolnik szuka żony

Koncert ZAZ w Polsce!

05.12.2014 roku o godz. 20:00 odbył się w Warszawie, w klubie Progresja, koncert jednej z najbardziej popularnych w Polsce francuskich wokalistek – Zaz. Dokonał się on w ramach cyklu muzyki aktualnej "Francophonic". Szansonistka promowała swą kolejną płytę pt. "Paris".

Zaz, w wieku 26 lat postanowiła opuścić rodzinne Bordeaux i spróbować rozwinąć karierę w stolicy Francji. Rozpoczęła jako artystka kabaretowa, a później śpiewała na Montmartre, wspaniałym głosem i atrakcyjnym repertuarem przyciągając coraz więcej słuchaczy.

Czytaj więcej: Koncert ZAZ w Polsce!

Zawodowy łamacz serc

Wszędzie można znaleźć interesujący materiał na opowiadanie czy powieść. Wystarczy tylko bacznie się rozglądać, bo inspiracje mogą tkwić w szczegółach. Najciekawsze są jednak historie prawdziwe, pisane przez życie. Warto więc wsłuchiwać się w to, co mówią inni… O tym przekonał się Leszek Szymowski - polski dziennikarz śledczy i fotograf, który podczas „rozmów” z jednym z członków gangu mokotowskiego w warszawskim zakładzie karnym, przez przypadek poznał – jak się miało okazać przyszłego bohatera jego książki – Kamila. Jak sam przyznaje: „nie wyglądał on na człowieka, który przez kilka lat potrafi żyć z oszukiwania i wyłudzania”. Niemniej jednak, po kilku kolejnych rozmowach i weryfikacji jego opowieści, Szymowski stwierdził, że zadziwiająca historia życia tego więźnia warta jest opisania…

Czytaj więcej: Zawodowy łamacz serc

Książka a film - na podstawie kryminału Zygmunta Miłoszewskiego "Uwikłanie"

Film „Uwikłanie”, najogólniej rzecz biorąc, zrobiony jest bardzo nowocześnie, wręcz "globalnie", może być zatem z powodzeniem wyświetlany w każdym miejscu, choć nie do końca zrozumiały w szerokim kręgu cywilizacyjnym - jak to zwykle bywa z powodu naszej, polskiej specyfiki, mimo iż historia ta dzieje się w sercu jednego z najbardziej europejskich miast, jakim jest niewątpliwie Kraków (gratulacje z całą pewnością należą się reżyserowi za wspaniałą i nienatrętną promocję tego starożytnego grodu i jego okolic). Film jest inteligentną opowieścią, ma doskonałe tempo, cudowne zdjęcia.

Czytaj więcej: Książka a film - na podstawie kryminału Zygmunta Miłoszewskiego "Uwikłanie"

"Igrzyska śmierci: Kosogłos"

Od końca listopada na ekranach polskich kin można oglądać trzecią odsłonę ekranizacji powieści Suzanne Collins, "Kosogłos". Reżyser, Francis Lawrence, podzielił tę powieść na dwie części. Jest wiele kontrowersji na ten temat. Jedni powiedzą, że dzieje się tak po to, by zarobić więcej, a inni, by godniej i dokładniej opowiedzieć finał historii.

"Kosogłos cz. 1" jest zaledwie wstępem do kulminacji przygód Katniss Everdeen. Jest to bardzo udany wstęp, jednak widz miejscami doświadcza przestojów, przez co akcja nie jest zwarta. Oglądając ekranizację, mamy wrażenie, że nie wszystkie momenty są niezbędne, aby lepiej wczuć się w klimat filmu.

Czytaj więcej: "Igrzyska śmierci: Kosogłos"

O świętach, Robercie Downey Jr., szczęściu bez zbędnego narzekania

Trudno napisać tekst o świętach osobie, która ich tak naprawdę nie lubi od kilku lat, o czym pisałam w naszej gazetce rok temu. Myślę, że nie jestem jedynym człowiekiem na świecie, który ma bardzo mieszane uczucia co do Bożego Narodzenia, który nie potrafi cieszyć się tą „magią”, do której nawiązują liczne reklamy. Przez cały listopad uciekałam przed świętami, szerokim łukiem omijałam miejsca, gdzie jest mnóstwo ozdób, gdzie ciągle słychać „Last Christmas” i gdzie wszędzie widzę napisy typu: „Święta coraz bliżej, spraw prezent swoim bliskim”. Aż pewnego dnia przyszłam do naszego liceum i okazało się, że Samorząd Uczniowski przystroił szkołę lampkami, łańcuchami, bombkami. A stąd już uciec nie mogłam [oczywiście w teorii, haha :)].

Czytaj więcej: O świętach, Robercie Downey Jr., szczęściu bez zbędnego narzekania