Każdy przecież początek / to tylko ciąg dalszy...

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.

(Wisława Szymborska)

 

Życie. Piękna historia o nas samych. Nie mamy wpływu na jej bieg. Pokorni słudzy losu…, uwięzieni niejako w przestrzeni stronic. Szukamy siebie, nie rozumiejąc, jak wiele rozdziałów przed nami. Pełnowartościowi, młodzi i ciekawi chcemy wreszcie ruszyć w świat czekający na poznanie kolejnej, dorosłej jednostki. Jednak niewygodnie wędruje się z opaską na oczach. Dlatego wcześniej warto zgłębić tajemnicę egzystencji.

Czytaj więcej: Każdy przecież początek / to tylko ciąg dalszy...

"Jutro idziemy do kina"

To, co dobre, szybko się kończy. Nadszedł 1 września, a wraz z nim powrót do szkoły. Nowe znajomości, wakacyjne przygody - to już wspomnienia. Śmiało mogę stwierdzić, że wręcz tabuny uczniów byłyby za tym, aby data ta w tajemniczych okolicznościach zniknęła z kartek kalendarza. Nie doceniamy tego, jak ważna jest edukacja, jacy z nas szczęściarze, że wraz z początkiem września możemy rozpocząć naukę.

Czytaj więcej: "Jutro idziemy do kina"

Organizacja strzelecka w Radomiu

Strzelecki Oddział Kawaleryjski „Beliniak” w Barwach 27 Pułku Ułanów im. króla Stefana Batorego

Od 1994 roku w naszym mieście istnieje Strzelecki Oddział Kawaleryjski „Beliniak”. Jest to organizacja paramilitarna, która ma na celu przybliżenie młodzieży tematykę wojskową, a także historię narodu polskiego. Jest kontynuacją Związku Strzeleckiego utworzonego w 1910 roku we Lwowie. Jego członkami byli przedstawiciele wszystkich warstw społecznych i partii politycznych (prócz Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy).

Czytaj więcej: Organizacja strzelecka w Radomiu

Opowieść staruszka

Starość. Obawia się jej wiele osób, a jeszcze więcej żartuje lub przewiduje, że jej nie dożyje. Zresztą, po co miałoby się jej dożywać? Po to, by czekać latami na wizytę u specjalisty? By wykupywać leki za połowę najniższej emerytury? By być utrapieniem dla najbliższych? Przyznajcie, że roztaczam przed Wami smutną wizję, ale czy nieprawdą jest, że dla wielu naturalnymi skojarzeniami ze słowem „starość” są: leki, choroby, zniedołężnienie…

Czytaj więcej: Opowieść staruszka

"UGI"

Globalizacja i komercjalizacja następują. Konsumpcjonizm na trwałe zagnieździł się w naszym życiu, stając się powoli jego nadrzędną wartością. Wielkie koncerny manipulują nami, by zwiększyć swoje zyski, a z nas zrobić bezwolne i niemyślące roboty. Świat zmierza ku destrukcji. Zabija nas to, co sami stworzyliśmy.

Czytaj więcej: "UGI"

"Władca liczb" - Marek Krajewski

Raduje się literacka część ludzkości (tzw. czytająca mniejszość), ponieważ ukazała się właśnie książka Marka Krajewskiego „Władca liczb”, kolejny tom przygód do niedawna jeszcze lwowskiego, a już teraz wrocławskiego policjanta / prywatnego detektywa / pełnomocnika procesowego. Z góry wiadomo, czego spodziewać się po Krajewskim.

Czytaj więcej: "Władca liczb" - Marek Krajewski

"Bardzo poszukiwany człowiek" - książka a film

John le Carré jest autorem thrillera szpiegowskiego ,,Bardzo poszukiwany człowiek”. Powieść ta po pięciu latach od wydania została zekranizowana. Akcja toczy się w Hamburgu, gdzie nielegalnie przybywa Czeczen, Issa Karpow - muzułmanin podejrzewany o terroryzm i próbę zamachu. Celem jego wizyty jest podjęcie kwoty, którą wiele lat temu jego ojciec zdeponował w banku należącym wówczas do ojca bankiera Thomasa Brue.

Czytaj więcej: "Bardzo poszukiwany człowiek" - książka a film

Recepta na sukces! (w nauce)

Rozpoczął się kolejny rok szkolny. Dla niektórych pierwszy w naszym liceum, dla innych ostatni, decydujący, kończący się maturą. Niezależnie od tego, w której jesteśmy klasie, mamy jeden cel. Nauczyć się najwięcej, poświęcając na to możliwie najmniej czasu. Przedstawię Wam kilka prostych metod i zasad, dzięki którym można zwiększyć efektywność swojej pracy.

Czytaj więcej: Recepta na sukces! (w nauce)

Pod ostrzałem pytań, czyli pierwszy i ostatni tekst o maturze

Tak naprawdę od zawsze doskonale wiedziałam, co chcę robić w życiu, chociaż nie pamiętam dokładnego momentu, kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy nie potrafiłam wyobrazić sobie swojego życia bez pisania. Po prostu - stało się. Zaczęłam pisać i do dziś nie umiem z tym skończyć, co może brzmieć trochę jak wyznanie osoby uzależnionej od narkotyków czy hazardu, ale tak właśnie jest. Od 14 roku życia staram się zajmować tym trochę bardziej poważniej, zdobywam doświadczenie i naprawdę czuję, że to jest to. Lubię to, że jadąc pociągiem, nagle zaczynam notować coś na telefonie, by nie zapomnieć o nowym pomyśle na kolejny tekst.

Czytaj więcej: Pod ostrzałem pytań, czyli pierwszy i ostatni tekst o maturze