Autohipnoza jako muzyka dla umysłu

Działanie autohipnozy, czy sceptycy tego chcą, czy nie, zostało udowodnione naukowo. Ale zanim przejdziemy dalej, musimy wiedzieć, czym ona właściwie jest i czy ma ona jakieś podobieństwo ze zwykłą hipnozą. Otóż, różnica między jednym a drugim jest taka, że autohipnoza to wprowadzanie się trans samodzielnie lub za pomocą przykładowo nagrań audio. Nie są wymagane inne osoby do pomocy. Hipnoza potrzebuje hipnotyzera i osoby hipnotyzowanej. Wbrew temu co pokazują nam hollywodzkie filmy, nie da się w ten sposób sprawić, że przejmiemy totalną kontrolę nad człowiekiem i będzie on wykonywał to, co będziemy mu kazać. Proces ten jest dużo bardziej złożony...

Wracając do autohipnozy, jest to bardzo popularny sposób walczenia ze swoimi niedoskonałościami mentalnymi w warunkach domowych. Jeżeli mamy problem ze stresem, jesteśmy w złym nastroju, możemy posłuchać specjalnego nagrania, które pomoże nam to przezwyciężyć. Zostaniemy wprowadzeni do specjalnej krainy, gdzie wszystko będzie idealne i takie, jak chcemy, a po wszystkim obudzimy się rześcy i wypoczęci. Jest to więc świetny sposób na doładowanie energii podczas dnia. Nawet najmocniejsza kawa wysiada. Istnieją także nagrania kodujące lub programujące. Opierają się już na celowaniu w bardziej konkretne rzeczy, przykładowo: nabranie pewności siebie, wyrwanie się z nałogu, zerwanie ze starymi nawykami itp. Ich struktura jest już bardziej złożona, bo mają one za zadanie wnikać do naszej podświadomości i działać podprogowo. Podczas takich nagrań głos narratora często w jednej słuchawce mówi co innego niż w innej, a nawet dochodzi do nakładania się na siebie kilku, do kilkunastu monologów naraz. Efekt? W zależności od każdego z osobna: po całym seansie obudzimy się prawdopodobnie wypoczęci jak w przypadku nagrań relaksacyjnych. Możemy nawet nie pamiętać, o czym dokładnie to było, jednak specjalne, podprogowe sygnały, które docierały do mózgu powoli zaczynają robić swoje. Jeżeli będziemy słuchać danego nagrania w kółko, to te sygnały się utrwalą i będą silniejsze, a co za tym idzie - będą działały skuteczniej. Nie ma w tym żadnej magii. Autohipnoza to zwyczajne działanie słów, które wnikają do naszej podświadomości, połączone z muzyką relaksacyjną dla lepszego efektu.

Codziennie jesteśmy atakowani dziesiątkami tysięcy przekazów podprogowych w reklamach, telewizji czy Internecie. Jednak to, co napotykamy na co dzień, nie ma na celu pomóc nam się rozwijać, a dać zarobić właścicielowi. Teraz dostajemy szansę, aby się zrewanżować i wykorzystać to na własną korzyść. Może warto zagłębić się w temat i poszukać jakiegoś nagrania dla siebie?

P.S. Aby moje słowa nie były puste, poniżej mała zagadka, która obrazuje siłę przekazu podprogowego.

Adrian Wróbel, kl. 3B

 

 

Źródło zdjęcia:

http://www.obrazki.jeja.pl/9868,nazwij-te-marki.html