Koniec świata

Przebiegunowanie magnetyczne ziemi, fale tsunami, wybuchy wulkanów, asteroida uderzająca w planetę, trzęsienia ziemi, wyłączenie Internetu, zamknięcie wszystkich Biedronek i co najgorsze, koniec Mody na sukces.

Wiele jest spekulacji na temat końca świata. Jak on będzie wyglądał? Czy wydarzy się coś z rzeczy wymienionych powyżej, a może wszystko na raz? Może koniec nie będzie tak spektakularny, jak go sobie wyobrażamy. Najważniejsze pytanie jednak, to nie jak, a kiedy? Najsłynniejszą bowiem datą jest 21.12.2012. Wtedy kończy się kalendarz Majów.

Majowie przywiązywali ogromną wagę do kalendarza. Był on dla nich nie tylko miernikiem czasu, ale także zawierał w sobie elementy sakralne, był częścią ich kultury. Posługiwali się oni kilkoma kalendarzami, które uzupełniały się nawzajem. Dlaczego jednak powinniśmy wierzyć właśnie Majom? Może dlatego, że potrafili oni przewidzieć z niebywałą dokładnością między innymi zaćmienia słońca oraz trajektorie wielu obiektów w kosmosie, bez potrzebnych do tego przyrządów. Jednakże Majowie nie przewidzieli, że 21 grudnia nastąpi koniec życia na ziemi. Według nich, tego dnia zakończy się dotychczasowy świat, który znamy i zburzy się porządek na naszej planecie. Ich proroctwo głosiło, że owego dnia stanie się coś, co uaktywni w ludziach boski pierwiastek i pozwoli im wejść na wyższy stopień świadomości. Podobno otrzymamy nowe zmysły i między innymi będziemy mogli porozumiewać się za pomocą myśli. Wszyscy zostaną połączeni w jedną całość. Znikną wszystkie ograniczenia. Na świecie zapanuje pokój i miłość (a Media Markt zrobi 70% zniżkę na telewizory).

Inny punkt widzenia przedstawia tak zwane Proroctwo Oriona. Według niego, świat ma zakończyć się tego samego dnia, o którym wspominali Majowie, ale nie tak optymistycznie. Rozpocznie się ciąg kataklizmów, nastąpi przebiegunowanie ziemi, a dotychczasowe życie na naszej planecie zniknie. Według propagatorów tej koncepcji, coś podobnego już miało miejsce na ziemi i to nie raz. Poprzednim razem w wyniku tego zjawiska znikła cywilizacja Sumerów, którzy podobno stali na bardzo wysokim poziomie technologicznym, przewyższającym nawet nasz. Jeszcze wcześniej natomiast, poprzez między innymi przebiegunowanie magnetyczne ziemi, zniknęła Atlantyda. Sceptycznie nastawieni naukowcy twierdzą, że zmiany biegunów na ziemi to nic nowego. Jest to proces, który trwa cały czas. Burzą oni jednak tezę, że z dnia na dzień północ może się znaleźć na południu. Jest to, według nich, fizycznie niemożliwe. Proroctwo Oriona głosi także, że piramidy w Egipcie zostały zbudowane nie bez przyczyny. Wybudowała je obca cywilizacja i coś w nich ukryła. Coś, bo sami dokładnie nie wiedzą co. Uważają jednak, że pomoże nam to przetrwać kataklizmy, a potem, jeśli przetrwamy, zaczniemy budować cywilizację od nowa. Są również tacy, którzy twierdzą, że jeśli uda nam się przetrwać zagładę, to skontaktuje się z nami obca cywilizacja, która wybudowała piramidy.

Koniec Świata to niezwykle obszerny, a zarazem kontrowersyjny temat. Zapewne znajdzie się wielu takich, którzy chcieliby, aby on nastąpił. Wiadomo, nie trzeba by iść do pracy, szkoły, koniec obowiązków. Podejście dosyć samolubne. Świat istnieje od miliardów lat, a my chcemy, aby zakończył się on właśnie za naszego żywota. Trzeba jednak przyznać Majom, że mają oni wyczucie czasu. 21 grudnia, piątek, święta tuż tuż i koniec świata. Jednak czy powinniśmy wierzyć w te przepowiednie? Czy są one prawdziwe? Może to tylko rozdmuchana teoria spiskowa? Czas pokaże...

 

Adrian Wróbel, kl. 2B

Źródło zdjęcia:

http://www.andrzejrysuje.pl/