Szukając tożsamości

„Po porodzie nam odcięli
stały dopływ miłości
i tak z pępowiną w ręce
szukamy tożsamości
by wyjść poza nawias
i punkt na wykresie
nie jesteśmy cyfrą
wpisaną na marginesie”
~Luxtorpeda, „Ostatni”

 

Kiedy ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy? Coś innego, coś, co oddzieli cię od reszty, wyróżni, a może sprawi, że poczujesz się wolny? Wydaje mi się, że dawno temu. Albo tylko raz, jeden, jedyny. Zapomniany. Bardzo rzadko decydujemy się na „radykalne” kroki w naszym życiu. Dlaczego? „Bo nikt tak nie robi, bo to dziwne, bo nie wypada…” Tak przyzwyczailiśmy się do pewnego schematu życia, że nie dopuszczamy żadnego innego. Ale kto ustalał ten porządek? Po skończeniu szkoły średniej powinniśmy iść na studia albo zyskać jakąś pracę (w której zarabiamy najniższą pensję w kraju), potem zaręczyć się ze swoją drugą połówką i koniecznie wyjść za nią przed skończeniem 30 lat (stara panno!). Dzieci powinniście mieć rok, dwa lata po ślubie. Jeżeli nie, to pewnie się nie kochacie. Powinieneś utknąć w pracy, w której zarabiasz całkiem dobrze, ale jej nienawidzisz. No, ewentualnie dostać pracę, której nie dość, że nie lubisz (wybrałeś ten kierunek w życiu, bo „się opłaca”), to jeszcze zarabiasz tyle, że ledwo starcza ci na najpotrzebniejsze rzeczy.

Zaskoczę cię. To właśnie będzie twoje życie. Oczywiście, o ile je wybierzesz. Możesz także zostać czarną owcą świata i nie iść na studia, nie zdobywać pracy na zmywaku ani nie wychodzić za mąż pod presją. Możesz sam założyć działalność, podróżować, ile chcesz, wyjść za mąż po 10 latach narzeczeństwa i urodzić dziecko w wieku 40 lat. Zazwyczaj, „normalni” ludzie nie robią takich rzeczy. Tak robią tylko degeneraci i kryminaliści. Przecież nie możesz być taki! Ciotka syna brata czwartego szwagra przyjaciółki twojej mamy mówiła, że Krysia to raz zrobiła sobie tatuaż i nie poszła na studia, a teraz jest bezdomną alkoholiczką. I wiesz, co ty sobie myślisz? „O nie, rzeczywiście. Ze mną też tak będzie, nie zrobię tego, świat jest dziwny i niebezpieczny.”

To oczywiście tylko metafora. Tak naprawdę mówią ci: „Aktorstwo / filologia angielska / marketing / oceanologia to nie jest pomysł na przyszłość. Idź na medycynę albo prawo, naprawdę. Spójrz prawdzie w oczy.” A ty? Kiwasz głową i zaczynasz kwestionować swoje życiowe cele. Twoje cele. TWOJE cele, które TY chcesz wypełnić, bo to TWOJE życie i masz prawo pokierować nim, jak tylko zechcesz. Bo żyje się tylko raz. I nie chodzi tu o znane wszystkim płytkie „yolo”, a o coś głębszego. Nie masz jeszcze 20 lat, ale przeżyłeś już trochę. Nigdy nie cofniesz się już do dzieciństwa, to minęło. Tak będzie także potem – nie cofniesz się do wyboru pierwszej pracy czy partnera życiowego, nie wymażesz pewnych decyzji ze swojego życia. A masz tylko jedno. Jedno, a potem nic. Cóż, ewentualnie jakaś forma, w którą wierzysz. Ale nie o to chodzi. Życie na ziemi skończy ci się za jakieś 80 lat. I to najbardziej optymistyczna wersja, chyba, że zostaniesz wampirem albo zostanie wynaleziony lek na śmiertelność. Chodzi o to, żebyś przeżył je tak, jak chcesz. Nawet jeśli możesz skończyć źle, nawet jeżeli ci się nie opłaci, bo nie będziesz zarabiał. Chcesz studiować malarstwo – studiuj! Jeżeli potem okaże się, że nic z tego nie masz, trudno. Będziesz żałował, ale lepiej żałować tego, co się zrobiło, niż tego, czego nigdy się nie zrealizowało. Przynajmniej „przedepczesz” już tę ścieżkę. Nie będziesz miał w sobie pustki i chodzącego za tobą pytania „co by było, gdyby…?” Dlatego przestań się bać, a co najważniejsze: przestań przejmować się opinią innych. Oni przeżyli swoje życie tak, jak chcieli, a teraz próbują zabrać kawałki twojego. Żeby żyć twoim życiem. Nie przejmuj się ich opinią, bo nie ma dwóch takich ludzi na świecie, którzy mieliby identyczną historię. Mogą być bardzo podobne, ale najmniejszy szczegół może zmienić bardzo wiele.

Powinieneś odrzucić wszelkie wahania. Żyje się raz. Nie zwracaj uwagi na „normy”. One ewoluują, świat także się zmienia. Dzięki tobie coś kontrowersyjnego teraz może stać się czymś zwyczajnym w przyszłości. Nie daj się stłamsić.

 

Izabella Sobczak, kl. 1C

 

 

Źródło zdjęcia:

http://www.donaco.pl/p339,plotek-02-zyje-sie-tylko-raz-p-02-22.html